spółdzielnia mleczarska producent mleka małopolska produkcja serów jogurtów małopolska
okręgowa spółdzielnia mleczarska Nowy Sącz

Historia

Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Nowym Sączu jest spadkobiercą ponad 85-letnich tradycji zorganizowanego mleczarstwa na Ziemi Sądeckiej, świadkiem i częścią jego burzliwych losów. Oto najciekawsze karty z naszej historii:

1910: pierwsza spółka

Zalążki zorganizowanego mleczarstwa w regionie. Właściciele ziemscy zakładają w Nowym Sączu Spółdzielnię Mleczarską, nastawioną głównie na sprzedaż mleka. Spółka przestaje istnieć na początku I wojny światowej.

1928: wirówki idą w ruch

W Łącku, Krużlowej Wyżnej, Podegrodziu i Olszanie powstają małe spółdzielnie zaopatrujące miejscową ludność w podstawowe produkty nabiałowe: śmietanę, masło, twaróg. Produkcja odbywa się za pomocą ręcznych wirówek do mleka i ręcznych maselnic. Masło formowano najpierw drewnianymi łopatami, ostateczny kształt przyjmowało w formach. Rolę chłodni spełniał zaś naturalny lód.

1929: region mlekiem płynący

Rosnąca potrzeba zorganizowanego przerobu nadwyżek mleka sprawia, że na mapie Ziemi Sądeckiej pojawiają się kolejne spółdzielnie: w Jelnej, Żeleźnikowej i Starym Sączu. Ta ostatnia produkuje mleko spożywcze, śmietanę, masło i twarogi, by z czasem stać się najsilniejszą spółką w regionie.

1930-1943: Stary Sącz na szczycie stawki

Tuż przed wybuchem II wojny światowej producenci z Podegrodzia (1938 r.), Olszany i Żeleźnikowej łączą się ze Spółdzielnią w Starym Sączu. Spółka rośnie w siłę, w czasie okupacji posiada w regionie aż 23 zlewnie mleka i śmietany, w 1943 r. wprowadza do użycia wirówki i maselnice o napędzie elektrycznym. Mieszkańcom oferuje głównie chude mleko i twaróg o niskiej zawartości tłuszczu, masło z rozkazu trafia do niemieckich magazynów.

1940 r: mleczarnia w żydowskim sierocińcu

W przededniu II wojny światowej w Nowym Sączu istnieją dwie małe, prywatne mleczarnie, należące do Wilinkera i Biniszkiewicza. Obie szybko likwiduje okupant. Tymczasem starosta Johann Berger, pierwszy powołany przez Niemców referent do spraw mleczarskich w Nowym Sączu zajmuje w 1940 r. budynek żydowskiego sierocińca przy ul. Zdrojowej i zakłada w nim niemiecką mleczarnię. Urządzenia pochodzą ze zlikwidowanych sądeckich zakładów, część Berger sprowadza z Rzeszy. Jego działalność trwa jednak krótko – w 1941 r. zostaje aresztowany za nielegalne rozdawanie Żydom towarów należnym rolnikom za mleko.

1943: Nowy Sącz wkracza do gry

Na bazie zakładu Bergera powstaje Spółdzielnia Mleczarska w Nowym Sączu. W Radzie Nadzorczej zasiadają m.in. hrabia Adam Stadnicki – właściciel m.in. majątków w Nawojowej oraz uzdrowiska Szczawnica czy mgr Ryszard Gessing – kierownik szkoły w Librantowej. Szefem zakładu zostaje inż. Andrzej Ponicki. Pod jego okiem odbywa się modernizacja w oparciu o urządzenia sprowadzone z Rzeszy.

1943-45: obowiązek i konspiracja

W okresie okupacji sądecki zakład jest zmuszony dostarczać wyprodukowane masło do Niemieckiej Centrali Gospodarczej. Część produkcji jest jednak konspiracyjnie kierowana jako pomoc dla ruchu oporu i przesiedleńców, część trafia do punktów dożywiania dla najbiedniejszych dzieci w Librantowej. Główny księgowy Spółdzielni, Leon Strzelecki za współpracę z ruchem oporu zostaje zgładzony przez Gestapo.

1945-50: tysiąc litrów dziennie  

Po zakończeniu II wojny światowej zasięg działania sądeckiego zakładu jest niewielki – mleko (ok. 1000 litrów dziennie) skupowane jest w 11 wioskach z terenu gmin Łososina Dolna i Chełmiec, i dowożone w konwiach do Nowego Sącza. Spółdzielnia skupuje też jaja, drób i pierze. Produkowane wyroby są dostarczane do sklepów na terenie miasta przy pomocy jednej platformy konnej. Równolegle działają spółdzielnie w Łącku, Starym Sączu, Krużlowej Wyżnej, Jelnej i Grybowie.

1950: zmiany i nieosiągalne plany 

Lata 50. przynoszą zmianę w organizacji mleczarstwa. W powiatach tworzone są Państwowe Zakłady Mleczarskie, a regionalne spółdzielnie tracą samodzielność i automatycznie stają się ich oddziałami. Władze wprowadzają obowiązkowe dostawy produktów rolnych, w tym mleka. Represje przynoszą jednak odwrotne do zamierzonych skutki – plany nie są realizowane, w latach 1955-57, za niepełną realizację dostaw, ośmiokrotnie zmienia się dyrektor sądeckiego Zakładu.

1957: spółdzielnie wracają do łask 

Władze znoszą obowiązkowe dostawy, przetwórstwo mleczarskie wraca do korzeni – odradzają się spółdzielnie. 9 września 1957 r., w sądeckim Sądzie Rejonowym zostaje ponownie zarejestrowana Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Nowym Sączu. Swoim zasięgiem obejmuje cały powiat bez gminy Łącko, która do 1971 r. należy administracyjnie do powiatu nowotarskiego. Osobna Spółdzielnia działa w rejonie Krynicy-Zdroju.

1957-1972: w służbie rolnikom

Zniesienie obowiązkowych dostaw mleka sprawia, że Spółdzielnia odzyskuje zaufanie rolników. Nowosądecki zakład działa na terenie 134 wsi. Są wśród nich miejscowości, gdzie prawie wszyscy mieszkańcy wstępują do Spółdzielni. Dużą rolę odgrywają w tym pracownicy terenowi – m.in. Bolesław Buchowicz, Krzysztof Gryboś, Jan Kmak, Władysław Małek, Leon Maurer i Adam Rządca. Przekonują rolników do sprzedaży nadwyżek mleka, pomagają przy modernizacji starych i budowie nowych obór, doradzają, jak prowadzić racjonalną gospodarkę paszami. Aktywizacja wymaga organizacji aż 120 punktów skupu, w niektórych wsiach 3-7 punktów, transport konny systematycznie wymieniany jest na samochodowy.

1962-1972: biura w wagonie

Wzrost skupu sprawia, iż budynek Spółdzielni przy ul. Zdrojowej staje się za ciasny, nie posiada odpowiednich mocy przerobowych. Zakład jest rozbudowywany i remontowany, pojawiają się nowe urządzenia, wznoszone są magazyny i chłodnie, biura mieszczą się w szopach, a nawet w… wagonie kolejowym. Rada Nadzorcza Spółdzielni i Zarząd zabiegają o uzyskanie zgody władz na budowę nowego zakładu i zabezpieczenie finansowe inwestycji. Starania trwają 10 lat.

1972: zielone światło dla inwestycji 

Spółdzielnia otrzymuje zgodę na budowę zakładu o dziennym przerobie 60 tys. l mleka przy ul Rybackiej (dziś. Flisaków, obecna lokalizacja) w Nowym Sączu. Wykonawcami są Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Krakowie i Krakowskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego „Kraków Południe”. Prace trwają trzy lata.

22 lipca 1975: pierwsza karta nowego rozdziału

Od wiosny 1975 r. trwa rozruch nowego zakładu pry ul. Rybackiej, 22 lipca nowe budynki zostają oddane do użytku, rusza produkcja. Przed Zarządem i pracownikami trudne zadanie – osiągnięcie pełnej zdolności produkcyjnej. Udaje się to osiągnąć na trzy miesiące przed wyznaczonym terminem.

1976-1980: przekształcenia i nowe piętro

W marcu 1976 roku Spółdzielnia ponownie traci samodzielność i staje się jednym z zakładów Wojewódzkiej Spółdzielni Mleczarskiej. W 1979 r. obszar działania zakładu rozszerza się o rejon Limanowej i Tymbarku. W tym samym czasie, w niespełna sześć miesięcy, dobudowane zostaje drugie piętro zakładu przy Rybackiej.

22 grudnia 1980: samodzielność

Początek lat 80. przynosi kolejne zmiany w organizacji sektora mleczarskiego w kraju. Spółdzielnie odzyskują osobowość prawną i pozorną samodzielność, bo wiele decyzji musi zyskać akceptację województwa. Sądecki zakład zrzesza się w Centralnym Związku Spółdzielni Mleczarskich w Warszawie oraz Wojewódzkim Związku Spółdzielni Mleczarskich w Nowym Sączu. 22 grudnia 1980 r. Walne Zebranie Przedstawicieli Spółdzielni uchwala jej Statut. Dokument jest aktualną podstawą działania firmy. Odtąd spółką kieruje nowo wybrany Zarząd i Rada Nadzorcza licząca 27 członków.

1980-89: na fali wznoszącej

Lata 80. przynoszą czterokrotny wzrost skupu mleka z 7,5 mln l w 1975 r. do 30 mln l w 1988 r. Zakład jest modernizowany, urządzenia wymienia się na bardziej wydajne, żeby zwiększyć moc przerobową i zaspokoić potrzeby rynku. W szczytowe dni Spółdzielnia przerabia 100 tys. l mleka na dobę.

1990: kapitalistyczna rzeczywistość 

Zmiany w polityce radykalnie zmieniają krajową gospodarkę. Zlikwidowane zostają dotacje do mleczarstwa i dodatek górski. Rolnicy zmieniają sposób gospodarowania, wielu wyprzedaje krowy, skup mleka gwałtownie spada. Rynek zalewają tańsze produkty z importu. Spółdzielnia decyduje się na zmianę struktury produkcji.

1991: stawiamy na nowoczesność i galanterię

Prezes Spółdzielni Karol Mirowski rozpoczyna w 1991 r. starania o preferencyjny kredyt na modernizację parku maszynowego. Zakupione zostają nowoczesne linie do produkcji galanterii mleczarskiej, rozlewu mleka w woreczki foliowe, krajalnica do porcjowania sera. Modernizację przechodzi linia do produkcji twarogu, ograniczona zostaje produkcja nierentownych serów żółtych i masła. Spółdzielnia celuje w artykuły, których poszukują klienci.

1992-1996: nowy asortyment

Dział galanterii rusza w 1992 r., pełną zdolność produkcyjną zakład osiąga w 1996 r. Produkuje mleko i napoje mleczne, owocowe jogurty, serki homogenizowane i topione w kilku smakach, serki typu Fromage i ziarniste, bryndzę, śmietanę. Moce przerobowe sięgają 80 tys. l mleka na dobę, Spółdzielnia posiada osiem własnych sklepów branżowych, buduje magazyny na produkty i opakowania. W trosce o środowisko spółka buduje nową kotłownię, wdraża nowoczesną technologię chłodniczą, modernizuje oczyszczalnię ścieków.

1998: Jubileusz

Spółdzielnia obchodzi Jubileusz 70-lecia zorganizowanego mleczarstwa na Sądecczyźnie.

2000: ekspansja

Sądecka spółka włącza do skupu rejon OSMl Ropa i teren byłej Spółdzielni w Krynicy-Zdroju, rekrutując nowych członków spośród tamtejszych rolników. Nie szczędzi im przy tym pomocy finansowej, wspierając powstawanie gospodarstw mlecznych.

2004:  ruszamy w Europę

W dniu akcesji, OSM Nowy Sącz jako jeden z pierwszych zakładów w Małopolsce otrzymuje status zakładu unijnego mogącego sprzedawać swoje produkty w krajach Wspólnoty. Wszystko dzięki latom przygotowań: do 2000 r. systematycznie modernizowano hale produkcyjne, wymieniano park maszynowy, dostosowując go do norm unijnych. Dostawcy surowca zrzeszeni w Spółdzielni przystosowali swoje gospodarstwa do europejskich wymogów, uzyskując atesty gospodarstw unijnych.

2006:  stawiamy na ekologię

Górski charakter lokalnego rolnictwa sprawia, że pozyskiwany przez Spółdzielnię surowiec zawsze posiadał wysokie walory jakościowe. Część dostawców zrzeszonych w Spółdzielni uzyskuje certyfikaty i status gospodarstwa ekologicznego, zaś w 2006 r. zakład po raz pierwszy otrzymuje Certyfikat zgodności na produkcję wyrobów ekologicznych BioCert, który odtąd jest corocznie odnawiany. Ekologiczne produkty z Nowego Sącza charakteryzujące się wysoką zdrowotnością trafiają od tej pory na półki sklepów ze zdrową żywnością w całym kraju.

2005-2011: unijne fundusze

Od wejścia Polski do Unii Europejskiej Spółdzielnia pozyskuje unijne fundusze na modernizację i zmianę otoczenia zewnętrznego Firmy. Do 2011 zrealizowano siedem programów operacyjnych ze wsparciem europejskich dotacji, w ramach których: kotłownię węglową zmodernizowano na olejowo-gazową, a maszynownię chłodniczą na energooszczędną i bezobsługową; zakupiono dwa samochody cysterny, pasteryzatory, homogenizator, wirówkę samoczyszczącą, teksturator do produkcji sera mozarella, kuter do produkcji serków smakowych, formierkę do masła, schładzalniki do mleka i urządzenia laboratoryjne.

2010: zostajemy Liderem Ochrony Środowiska

Spółdzielnia, współzawodnicząc z zakładami mleczarskimi z całej Polski, otrzymuje prestiżowy tytuł Lidera Ochrony Środowiska oraz I nagrodę w zakresie ochrony środowiska przydzielaną przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska w Warszawie.

Dzisiaj: nie spoczywamy na laurach

Obecnie OSM w Nowym Sączu to nowoczesna firma, dbająca o zakup najwyższej jakości surowca i spełniająca wyśrubowane normy w trakcie całego procesu produkcji. Nasze produkty – zarówno tradycyjne jak i ekologiczne - są dostępne w sieciach marketów i hipermarketów w całym kraju, jak również w krajach unijnych: Niemczech, Włoszech, Czechach, na Węgrzech i Słowacji.